_mandala
2010-06-05
wytatuować sobie mandalę czy biedronkę?
_rytualne samobójstwo popełniane codziennie
.
kiepsko.
divine
2010-04-26
i znów spalona słońcem wróciłam z płyty lotniska na warszawskim bemowie.
bez niespodzianek, więc szkoda.
kupie sobie wibrator to i niespodzianek nie będzie.
za często
2010-04-15
zdecydowanie za często tu wracam.
nie powinnam mieć czasu wracać ani tu ani tam!
trudne wybory: castle party czy open'er?
lada moment rzeczywistość na mnie spadnie, przytłoczy mnie ciężarem nieba i odechce mi się żyć.
"bo wiesz, między nimi zawsze było takie seksualne napięcie."
rozładowane. i już nie wracajmy do tego.
moje migdały są wielkości gigantycznych orzechów włoskich. i napierdalają jak szyja po imprezie.
mru-mru
2010-03-26
stanisław dróżdż przeniesiony na blog.a
OD DO OD DO OD DO OD DO
OD DO OD DO OD DO OD DO
...
ideał jest taki, żeby ludzie byli wystarczająco daleko, żeby nie można było po 15 minutowym spacerze się spotkać, tylko po godzinie jazdy ale żeby mieli tyle własnych zajęć, żeby nie mogli zawsze gdy chcę. żeby bywali niedostępni.
jestem zmęczona towarzystwem ary, mam dość. mam dość wykazywania się tolerancją, potakiwania bez pomyślenia czy zgadzam się w rzeczywistości.
nawet myśleć, że to nie jest to relacja daj-mi ostatnio się nie udaje.
na szczęście można spotkać od czasu do czasu pewnego motocyklistę.
cognac
2009-12-26
oo jakie ja mam już długie włosy...bo wiesz, rok temu byłam całkiem łysa..
ale jak to? miałaś białaczkę?
(zaskoczenie w moich zielonych oczach)...nie....maszynkę do golenia.
a co prawda to prawda.znacznie, znacznie lepiej mi teraz.
cieplej w głowie.
zakończyła się półroczna znajomość. takiej intensywności wystarczyłoby na kilka lat gdyby ją solidnie dawkować. a tym czasem to był jeden złoty strzał.
'bo czułem, że nie potraktowałem cię z należnym tobie szacunkiem'
jasne, ale mogłeś powiedzieć wszystkim swoim przyjaciołom a paru kwestiach które miały zostać między nami..
"zmieniłem się"
aha, a po 2 tygodniach było gorzej niż wcześniej.
'to ty wszystko zepsułaś'
yeah, moimi niewybrednymi żartami.
i ta dramatyczna oprawa:
"odwroc kartke na nastepna strone i zacznij nowy rozdzial w ktorym nie ma jednego z głownych bohaterow. Umarł i tak bedzie lepiej dla Ciebie."
no po prostu łezka w oku mi się zakręciła.
i zadzwoniłeś, skurwielu.
straciłam pracę, ale zyskałam męża. i całkiem solidne przeziębienie.
a przez pewnego Mateusza nie siedzę teraz w Q, bo dal dupy.
ale przynajmniej dobrze się bawiłam!
2009-11-21
domowy zakład fryzjerski, czyli wyżywam się na rodzicielce za lata szarpania moich włosów na rzecz ładnego wyglądania(mojego według rodzicielki)
w radio leci piosenka pewnego zespołu.
"jak rozmawiałam z wokalistą to sprawiał wrażenie jakby był naćpany. i w sumie był. ale to i tak było na jakiejś imprezie"
w sumie, w pewnym momencie mojego życia można było mnie uznać za dość nietypową groupie. ale nie żałuję.
rozmowa spokojnie toczy się dalej, tłumaczę rodzinie czym jest pytanie retoryczne: pytanie retoryczne jest figurą na którą z góry znamy odpowiedź - zadam wam pytanie: czy jestem mądra? i wy nie musicie odpowiadać, że tak, bo wszyscy wiemy, że tak jest..
chociaż w sumie, czasami w to wątpię...
rodzicielka ze swojej pozycji: a wiesz, M. ostatnio widziała Twoje świadectwo z pierwszej klasy liceum. ty miałaś naganne zachowanie! jak jakiś łobuz.
ja: ale dobrze się bawiłam! i to najważniejsze.
wracam do przerwanej lektury.
ten blog jest pełen moich patyków.
a myślisz?
2009-11-14
a myślisz o tym na poważnie? - spytała.
zaczynam. zaczynam myśleć poważnie i dostrzegać jego, hm, walory.
walory? - śmiech
tak. chyba znalazłam.
the end
2009-10-30
najbardziej boli, gdy nie możesz polegac na kims w kim mialas najwieksze oparcie, prawda? zapytal patrzac jej prosto w oczy.
pisze. ostatni tekst dla kogos, kto bardzo duzo znaczyl i zrobil to, czego mial nie zrobic.
przeszlosc wplywa na przyszlosc, terazniejszosci nie ma. reinkarnacja w zyciu postepuje - ciagle popelniam te same bledy jakby zapominajac o skutkach jakie mialy kiedys takie decyzje.
i znow nie dostrzegam tramwajow. gdyby nie pan ktory nabil mi siniaka gdy zlapal mnie za ramie pewnie kolo niku ktos zapalilby jutro znicz.
otulić się ciszą
2009-09-08
i rankiem wymknęłam się z niegdyś moich-twoich ramion, myśląc, że to byłby błąd. bo pewne etapy mamy już za sobą i czasem nie wystarczy rozumieć się bez słów, wiedzieć co znaczy każdy gest. nie chcę się powtarzać. nie ma po co, skoro za każdym razem kończy się tak samo.
i sandra n. cicho śpiewa a ja już nie mam siły żyć.
"dopadła cię jesienna chandra? weź naszą tabletkę"
jesienna chandra trwająca przez cały rok. weź tabletkę, życie stanie się bardziej kolorowe, weź tabletkę, będziesz się szczerzyć od rana do wieczora.
ciągle nie moje tempo. ciągle za wolno.
eh.
bezwstydnie
2009-09-03
obnażyć się bezwstydnie ze wszystkich emocji pamiętając, że jestem tylko człowiekiem.
nie potrafię.
a życie toczy się dalej.
apdejt
już zaczynam się bać że sobie nie poradzę.
ginę w czasoprzestrzeni
|